RECENZJA: Assassin's Creed: Objawienia - Olivier Bowden [KSIĄŻKA]

 5 lipca 2020          Brak komentarzy
Salve.
Assassin's Creed: Objawienia ukazuje nam historię opartą na grze Assassin's Creed: Revelations, gdzie nie można się obejść nie słysząc tego soundtracku. Jest to dość taki klimatyczny soundtrack, przyznam się. Jesper Kyd się postarał przy każdym soundtracku, który skomponował.
No i już jest to czwarta odsłona serii o bractwie asasynów. Kolejna część oparta na tym, co przedstawia gra. Przyznam, że to trzeba być kreatywnym w wymyślaniu kolejnej historii opartej na tym samym wątku: walki między templariuszami a asasynami tylko obrane w różne odcienie bohaterów, miejsc i akcji. A potem to jeszcze spisać i wydać w formie papierowej. To też nie lada sztuka jest.



I choć nie jest to ostatni tom walk między templariuszami a asasynami, tak kończy się już historia o Eziu Adutitore da Firenze. Po odnalezieniu kluczy do Biblioteki Altaira, które zostały umieszczone, a raczej można stwierdzić, że schowane w Konstantynopolu, i dowiedzeniu się, co tam się kryje, układa sobie już życie po swojemu tam, gdzie czuł się jak w domu, gdzie był jego dom.

Konstantynopol to miasto w Turcji, gdzie toczy się główna akcji w historii, ale też mamy taki epizod w Kapadoji. Tak o ścisłość wolę nazwę Konstantynopol niż Istanbul. Jakoś tak bardziej mi pasuje do określenia tego miasta, które w swej historii miało kilka nazw, na przykład Nova Roma czyli Nowy Rzym. Poznajemy też nowych bohaterów, jak na przykład księcia Sulejmana czy Yusufa Tazima, który jest Mistrzem lokalnego bractwa.

Jakby ktoś się zastanawiał, skąd Autora poniosła taka wyobraźnia, by w taki sposób zakończyć historię o Eziu Auditore da Firenze i skąd też wiedział, co będzie się z nim działo po wyjaśnieniu w Bibliotece Altaira, zapraszam na 21 minutowy filmik od Ubisoft zatytułowany Assassin's Creed: Embers [obejrzyj z napisami PL], w którym jest przedstawiona historia Ezia.

W sumie tak podsumowując pomimo tego, że Autor znów posiłkował się dodatkiem do bohatera, tak dzięki temu wyjaśnione są pewne kwestie, którego czytelnik może nie wiedzieć, jeśli tylko opierano by się tylko stricte na danej przedmiocie czyli grze i nie brano pod uwagę spin-offów czy filmików uzupełniających historię. Jak dla mnie jest to dobra kontynuacja i zwieńczenie historii o Eziu.

W skrócie:
Seria: Assassin's Creed
Tom: 4
Tytuł: Assassin's Creed: Objawienia
Autor: Olivier Bowden
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 480
Rok wydania: 2011
Ocena: 6/10 - może być

Tomy:
Assassin's Creed: Renesans || Assassin's Creed: Bractwo || Assassin's Creed: Tajemna Krucjata
Assassin's Creed: Objawienia || Assassin's Creed: Porzuceni || Assassin's Creed: Czarna Bandera
Assassin's Creed: Pojednanie || Assassin's Creed: Podziemie || Assassin's Creed: Pustynna Przysięga
Assassin's Creed: Odyssey
Czytaj dalej »

Zapowiedzi: PART 1

 1 lipca 2020          Brak komentarzy

Salve.
Już pierwsze pół roku istnienia XARN wybiło. Szybko leci ten czas. Niebawem rok będzie. Czasem ciężko uwierzyć, ale cóż... Fakty pozostają faktami. I nic się w tym temacie nie zmieni.
Coś dziś wyjątkowego będzie. Mianowicie coś z zapowiedzi. Będzie to z nowości książkowych, jak i tych starszych, które miały swą premierę jakiś czas temu, lecz tutaj dopiero się pojawią. Być może to debiut, być może to znany Autor. Kto wie, co czycha? Coś ciekawego, przeciętnego czy też słabego? Tylko po przeczytaniu można się o tym przekonać, jednak teraz nie o recenzjach mowa, bo to temat w sumie rzeka jest.
Jest to coś nowego tutaj, bo nigdy jakoś z zapowiedziami nie byliśmy za pan brat, jednak czasem chyba warto tak od czasu do czasu dodać coś. Jednak troszkę w zmodyfikowanej formie, bo to nie tylko same perełki, które mają na dniach swe premiery mają. Będzie to długaśne? W żadnym wypadku długaśne. Parę pozycji tylko będzie.

Camille O'Naill: Sucinum. Tajemnice bursztynowego szlaku
Typowe fantasy, a premiera jest w lipcu 2020. Świeżości na rynku książkowym. Okładka przyciąga wzrokiem, a że lubię ten gatunek to z chęcią sobie przeczytam.
Może krótki opis?
Od demona do demona.
Tak mija czas niegdyś szanowanych Strażników Bursztynowego Szlaku. Zapomnieni, ścigają pozostałych przy życiu magicae, praktykując religię dawnych Słowian.
Podczas jednego ze świąt zostaje wykradziona Tajemnica, która w niepowołanych rękach może zniszczyć wszystko. Mira wraz z przyjaciółmi zostaje wysłana w pogoń za złodziejem, podczas której przemierzy polskie puszcze, odwiedzi Ukryte Miasto Cerant oraz zawita na Łysą Górę.
Lubię mitologię słowiańską, choć przyznam, że inne mitologie znam lepiej. I nie mówię tu teraz o mitologii greckiej czy rzymskiej, które wałkuje się w szkołach. Opis znacznie dłuższy niż ten, który został tutaj przytoczony, ale ukazuje namiastkę tego, co można się spodziewać. Teraz nie pozostało nic innego, jak podwinąć rękawy i wziąć się za czytanie, a potem recenzja. Bez tego ani rusz.


Anna Bartłomiejczyk & Marta Gajewska: Ostatnia Godzina
Duety. Rzadko są czytane, ale się zdarza. Jest to też fantasy z 2020 roku. Chcę dać szansę duetowi z tego względu, że są to takie pozycje, których prawie w ogóle nie czytam. A po co skreślać na dzień dobry? Wolę dać szansę i przeczytać. Każdy ma jednak inny styl, a historia ma być spójna. Ciekawi to też, jak dwie osoby mogą coś wymyślić i razem skleić to w jedną całość. By umilić coś wiedzy na temat pozycji, czas może na parę słów z opisu:
Wezuwiusz powoli budzi się ze snu i zaczyna kasłać gorącym pyłem, zapowiadając potężną erupcję. W Australii dochodzi do zdumiewających i niebezpiecznych zmian klimatycznych. Nad Amsterdamem zbierają się czarne chmury – straszliwa burza zdaje się zwiastować nieuchronny koniec świata.
Trochę dziwne imię, jak dla bohatera, ale dajmy szansę, dajmy szansę, a okładka taka w sumie, że się zgubić w tłumie może. Jednakże, jak to się mówi, nie oceniać książki po okładce tylko po przeczytaniu. I tej wersji się trzymam. Zobaczymy, co z tego będzie.


M. S. Willis: Dla Ellison
Dla Ellison pojawia się w lipcu 2019, więc premiera była już jakiś czas temu, ale to nie szkodzi, by tutaj w zapowiedziach się znalazła. Choćby dlatego, że jest zamiar zrecenzować. A daty datami i to coś swoją drogą idą.
W sumie to urzeka okładka. Wiem, że trochę wyżej wspomniane zostało, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale jednak to okładka przykuwa wzrok czytelnika w pierwszej kolejności. I jeszcze ten opis:
Gdy miałem dziewiętnaście lat, interesował mnie tylko seks, narkotyki i imprezy. Miałem wszystko – wygląd, szybki samochód, gorącą dziewczynę. Nic w życiu nie było dla mnie ważniejsze.
Dopóki nie spotkałem Ellison James…
To się dopiero zapowiada coś intrygującego. Dopóki nie spotkałem Ellisson James. Zaciekawienie bierze górą, co to może być. A coś mi się zdaje, że warto sięgnąć. Choć nie znam jeszcze historii, to myślę, że nie pożałuję tego, by przeczytać. Ja żadnej ksiązki nie żałuję, tak a propo, bo każda książka czegoś uczy, np. tego żeby nie sięgać więcej po danego Autora.
Czytaj dalej »

RECENZJA: Ostrze Zdrajcy - Sebastien de Castell [KSIĄŻKA]

 28 czerwca 2020          1 komentarz
Salve.
Ostrze Zdrajcy otwiera cykl Wielkich Płaszczy. Trochę dziwna nazwa tego cyklu, taka trochę intrygująca. Bo co to są te Wielkie Płaszcze? Albo kim są? Niby wiadomo, co to jest Płaszcz oraz Wielki, ale dokładny kontekst wyjaśni.
Autorem jest Sebastien de Castell i nie jest to w żadnym wypadku pseudonim literacki. Nie mam nic do pseudonimów literackich, ale w tym przypadku Autor użył prawdziwego imienia i nazwiska. Autor pochodzi z Kanady i ukończył studia archeologiczne. Przyznam, że mam sentyment do tego kierunku studiów, choć tego nie studiowałam.

Głównym bohaterem jest Falcio val Mond. Trochę dziwne imię, ale ok. Niech będzie. Ma przy okazji dwóch towarzyszy - Kesta i Brastiego. Narracja jest pierwszoosobowa z punktu widzenia Flacia. W sumie to na plus, bo już się obawiałam, że będzie trzecioosobowa z naprzemiennym punktem widzenia bohaterów. Na szczęście tego nie było i mamy tylko z jednego punktu widzenia. To mi się akurat podoba.

Wielkie Płaszcze to nic innego, jak hm... wojownicy, tudzież strażnicy. Inaczej wędrowni trybuni, czy też kantorzy, jak to w powieści jest, ale na pewno nie rycerze. Jednakże trzeba napomknąć, że są legendarni, bo Wielkich Płaszczy już nie ma, rozwiązano, a te osoby, które pozostały przy życiu, zepchnięto na straż przyboczną szlachcica pewnego.

Jest to typowy świat fantasy z własnym światem, bohaterami, którzy prowadzą normalne dla nich życie. Są dni spokojne, jak i niezbyt miłe. Jest też miłość, jest też obrona, wiara. No i akcja też, bo bez tego to by było już zbyt nudno. Wiadomo, że tematyka przewija się w zasadzie tak samo, jak i w innych powieściach, gdzie są też zdrady, gdzie jest walka między złem a dobrem. Tylko ukazane jest to na swój sposób, który każdy w książce może zaprezentować tak, jak to wyobraźnia podpowie.

Styl pisania jest prosty, fajnie się czyta. Szybko i przyjemnie. Na początku jakoś się nie mogłam przekonać, nie wiem, dlaczego, ale potem już było ok. Podoba mi się to, że nie ma zbyt długich, rozwlekających opisów.

Podsumowując, historia jakich wiele, ale jeśli ktoś lubi klasyczne fantasy, zapraszam do czytania.

W skrócie:
Cykl: Wielkie Płaszcze
Tom: 1
Tytuł: Ostrze Zdrajcy
Autor: Sebastien de Castell
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 424
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10 - godne uwagi

Tomy:
Ostrze Zdrajcy || Cień Rycerza || Krew Świętego || Tron Tyrana
Czytaj dalej »

RECENZJA: Krwawe Morze - Maria Paszyńska [KSIĄŻKA]

 21 czerwca 2020          Brak komentarzy
Salve.
I oto nadchodzi drugi tom Cienia Sułtana czyli książka zatytułowana Krwawe Morze. Dalszy los bohaterów, których czytelnik mógł poznać w pierwszym tomie czyli Cieniu Sułtana.
Ja na przykład lubię czytać wtedy jakąś trylogię, gdy wiem, że mam skompletowane wszystkie tomy. Owszem, czasem się to nie udaje, ale w przypadku tego cyklu mi się udało, bo Krwawe Morze zostało wydane rok po Cieniu Sułtana, więc zaraz po skończeniu czytania pierwszego tomu, mogłam spokojnie sięgnąć po kolejny i dowiedzieć się od razu, co dalej się działo z bohaterami poznanymi w pierwszej części.



Jest to pozycja znów podzielona na kilka części, w których mamy raz z punktu widzenia Jeleny i raz z punktu widzenia Mahmeda. Dwa światy, Stambuł i Wenecja. Polityka, kłamstwa, przekręty. I przy okazji jedna wielka manipulacja. Rządy prowadzone z ukrycia. Nurbanu to niezły osobnik, który potrafi omotać wokół siebie ludzi. Nie można też wspomnieć o skrytej miłości. Ale czy aby o tak skrytej miłości można mówić, że już jedna osoba o tym wie, to ciężko powiedzieć. I teraz, co wybrać: posłuszeństwo i oddanie czy ucieczkę i miłość.

Przyznam, że czytanie raz z jednej perspektywy, a za chwilę z drugiej, trochę nie za bardzo lubię. Jest to dla mnie jako czytelnika zbyt uciążliwe. Akurat w przypadku tej serii na szczęście się nie pogubiłam. Wiedziałam, co gdzie i jak, kto z kim i dlaczego. No i na szczęście chronologiczność historii i wydarzeń utrzymana. Dużo tutaj jest dzięki stylowi Autorce, który jest swobodny. A to, że nie lubię, zmian bohaterów, to akurat mam po prostu uraz po jednej książce, kiedy Autorka tak przeskakiwała między bohaterami, że ja jako czytelnik w pewnym momencie już nie wiedziałam, o co tak naprawdę chodzi. Obawiam się, że przy kolejnej pozycji, gdzie raz jest z punktu tego bohatera, a po chwili z punktu widzenia innego, ja się znów nie odnajdę.

W sumie jest to udana kontynuacja, chyba trochę lepsza część od poprzedniej. Tak uważam, w każdym razie. Choć historia jest 5 lat później od wydarzeń w pierwszej części, to jednak więcej się dzieje, więcej intryg. Niektórzy wówczas odsłaniają swą prawdziwą twarz. No i podoba mi się też to, że okładka nawiązuje do pierwszej części. Ten styl jest zachowany. W sumie można stwierdzić, że to Nurbanu jest na okładce, chyba że się mylę.

Podsumowując można stwierdzić, że jest to dobra kontynuacja cyklu, a rzadko się to zdarza, by kontynuacja była udana. Najczęściej jest to fiasko.

W skrócie:
Cykl: Cień Sułtana
Tom: 2
Tytuł: Krwawe Morze
Autor: Maria Paszyńska
Gatunek: Historyczna
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 408
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10 - Godne uwagi

Tomy:
Cień Sułtana || Krwawe Morze || Córka Gniewu
Czytaj dalej »
XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal