AXAT: czyli 10 pytań do... Mariusz Kaniewski [PISARZ]

 22 lutego 2020          Brak komentarzy
Salve.
Marek Kaniewski to autor debiutanckiej książki zatytułowanej "Kolumb A.D.2100". Tytuł tajemniczy, opis również. A okładka przyciąga uwagę czytelnika, tu trzeba przyznać, że człowiek zainteresuje się. Choć mówi się, by nie oceniać książki po okładce, to jednak w pierwszym momencie zetknięcia się z książką, człowiek patrzy na okładkę, czy się spodoba, czy okładka zwróci uwagę osoby na tyle, by zainteresowała się opisem, a w konsekwencji by ta osoba przeczytała.
W sumie, to jestem ciekawa, co to za historia skrywa się za stronicami tej pozycji, która została wydana w wydawnictwie WasPos. Premiera tej powieści miała miejsce dnia 21.02.2020 i to nie czas na recenzję, ale na parę pytań do Autora. Konkretnie 10 pytań, 10 odpowiedzi.

Pytanie 1: Pana debiutancka powieść jest z gatunku kryminał/sensacja/thriller oraz nosi tytuł „Kolumb – A.D. 2100”. Skąd pomysł na taki tytuł?
Mariusz Kaniewski: Książka przedstawia świat, w którym technologia przemodelowała wszystko, w którym doszło do rozwarstwienia społecznego i w którym ludzie dążą do życia z przełomu XX/XXI wieku. Chcą starego świata, nie nowego, lecz właśnie starego. W książce jest mowa o organizacji Kolumb, mającej ten stary świat przywrócić, dopłynąć nie jako do niego, paradoksalnie do starego, nie nowego. To taki „zwrotny” Krzysztof Kolumb. A reszta, tzn. A.D. 2100 wskazuje na czas akcji.

Pytanie 2: Jest to pozycja, której akcja toczy się w przyszłości, a bohater musi zmierzyć się z wieloma sprawami, z wieloma intrygami. Technologia bardzo rozwinięta. Na to wszystko pojawia się wątek tajemnej organizacji. Co skłoniło Pana do takiej historii?
Mariusz Kaniewski: Wena. Szczerze mówiąc historia przyszła niejako sama, chciałem poruszyć temat stechnicyzowanego społeczeństwa, to dla mnie było najważniejsze. Jak już miałem konstrukcje świata przedstawionego to historie same zaczęły przychodzić do głowy. W tym świecie mogłyby zadziać się tysiące podobnych historii. Osobiście jestem zafascynowany możliwościami, jakie może przynieść ze sobą technologia, lecz także świadomy zagrożeń.

Pytanie 3: Przyznam, że na początku może wydawać się to jakoby fantastyka, ale im bliżej czytelnik poznaje opis, tym bardziej skłania się ku innemu gatunkowi. Czemu akurat taka specyfika pozycji?
Mariusz Kaniewski: Założenie było takie, aby stworzyć świat technologii, wynalazków możliwych, w pełni możliwych do zrealizowania. Czy się udało? Naprzód wypowiedzieć mogą się fizycy, potem historia. Coś tam wiem z zakresu fizyki, informatyki, lecz nie posiadam systematycznego wykształcenia. W powieści nie ma niczego, co byłoby z palca wyssane, wszystko posiada większe bądź mniejsze ugruntowanie w nauce, stąd science fiction może przybierać postać realną. Raczej częste zjawisko w science fiction.

Pytanie 4: Po przeczytaniu opisu, jest to historia bardzo intrygująca. W sumie ciekawa seria książek w tym temacie by się pojawiła. Nie mówię, że z tym samym głównym bohaterem, ale na wierzch może być wyciągnięty inny bohater, który już pojawił się w tej książce. Czy zamierza Pan kontynuować dalsze przygody w tym świecie?
Mariusz Kaniewski: Jestem otwarty zarówno na dalsze losy głównych bohaterów jak i osobne historie. Podjęta problematyka jest tak bogata, że może zrodzić jeszcze wiele historii. Co prawda moja kolejna książka to będzie inny świat, ale z chęcią wróciłbym, do tego z Kolumba. Z resztą kompozycję pozostawiłem otwartą.

Pytanie 5: Niekiedy człowiek nim sięgnie po daną pozycję, zastanawia się, czego może się spodziewać. Okładka Pana książki przyciąga wzrok, tak samo, jak opis. Czego więc czytelnik może się spodziewać po Pana książce?
Mariusz Kaniewski: Myślę, że ciekawej historii, na którą składają się bohaterowie, akcja i struktura świata przedstawionego. Dalej, jakiejś puli wynalazków, koncepcji, idei oraz przemyśleń nad naszym ludzkim miejscem w pędzącym coraz szybciej świecie.

Pytanie 6: Jeśli miałby Pan określić jednym słowem Pana książkę, to jakie byłoby to słowo i dlaczego akurat takie?
Mariusz Kaniewski: Kolumb. Ponieważ ta postać kojarzy się z przełomem, z szukaniem nowego miejsca, z odkrywaniem nowego świata – tu akurat nowy świat jest starym światem – nowej pozycji człowieka, nowych możliwości. Wielkie Odkrycia Geograficzne zmieniły Europę nie do poznania, to samo ma uczynić organizacja Kolumb w moim świecie. Te odkrycia to niekoniecznie miejsca, to mogą być nowe przestrzenie duchowe, mentalne, kulturowe. Dla naszej cywilizacji szykuje się jedna z największych rewolucji, jeśli nie największa, która zmieni wszystko. To będzie technologia, jaka? Osobiście myślę, że AI. Dobrze ukazuje to film pt: „Transcendencja”.

Pytanie 7: Pisanie jakiejkolwiek książki nie jest to łatwe. To wydaje się, ale gdy człowiek zacznie pracować nad danym tekstem, zaczyna się wówczas przygoda, bo tu trzeba poprawić, w innym miejscu wątek rozpisać, a w innym miejscu jeszcze to i tamto. I tak w kółko coś. Jeszcze trzeba mieć historię dobrze zaplanowaną, by miała ręce i nogi, a nie była chaotyczna. Jak wspomina Pan okres pisania „Kolumb – A.D. 2100”?
Mariusz Kaniewski: Bardzo dobrze. Uwielbiam, jak to nazywam, pracę gabinetową. Biurko, krzesło, komputer, kawa, whisky i pochłaniający mnie świat. Cudowna przyjemność, co prawda pisanie to rodzaj pracy i potrafi zmęczyć człowieka, ale to także niebywała przyjemność.

Pytanie 8: Bez inspiracji jednak ciężko napisać cokolwiek, jakikolwiek tekst. Co Pana inspirowało przy pisaniu książki?
Mariusz Kaniewski: Wszelkiej maści idee, predykcje odnośnie rozwoju technologii i moje własne symulacje np. co AI może powiedzieć o Bogu, jak może wyglądać nowa matematyka i jaki obraz świata może się z niej wyłonić. W taki sposób powstaje coś, jakiś big picture, idea, co następnie zderzam na przykład z codziennym życiem i wtedy powstaje świat przedstawiony, tło dla jakiejś historii.

Pytanie 9: To, co Pan przedstawia w „Kolumb A.D.2100” wymaga wiele pracy i wysiłku, by wykreować świat w takim wymiarze, gdzie technologia jest jeszcze doskonalsza niż obecnie. Co Pana skłoniło do napisania tej pozycji, by zadać sobie tyle trudu w napisanie „Kolumb A.D.2100”?
Mariusz Kaniewski: Tematyka sama w sobie jest tak ciekawa, że wydała mi się świetnym pomysłem na książkę. Muszę przyznać, iż początkowo miało to być opowiadanie, ale stwierdziłem, iż to za piękny temat na opowiadanie i szkoda by było nie zrobić z niego czegoś więcej. I tak powstało coś więcej.

Pytanie 10: I na koniec, czego uczy pisanie książki?
Mariusz Kaniewski: Jedna rzecz uderza mnie najbardziej. Ten świat, ci bohaterowie żyją, oni mają własne życie i obok nich nie można przejść obojętnie. Aby utrzymać spójność musiałem „rozmawiać” z tym światem, z tymi bohaterami. Susan nigdy nie założyłaby dresu, bo jest elegancką kobietą, to tak buduje jej tożsamość, iż próżno w jej szafie szukać czegoś innego jak sukienki, kombinezonu. Poza tym pisanie to praca organiczna, dzień po dniu, storna po stronie. Bez dyscypliny nie podchodź.

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal