RECENZJA: Assassin's Creed: Tajemna Krucjata - Olivier Bowden [KSIĄŻKA]

 31 maja 2020          Brak komentarzy
Salve.
I kolejna odsłona Assassin's Creed już jest. Tym razem jest to Assassin's Creed: Tajemna Krucjata na podstawie Assassin's Creed: I oraz spin-off Assassin's Creed: Bloodlines. Jest to połączenie wynikające na potrzeby historii, by całość mogła zostać zrozumiana, skąd nagle tacy bohaterowie mają nagle większy wpływ, skoro w tej części gry jest tak znikoma ilość albo praktycznie w ogóle zerowy wpływ. Wszystko właśnie wyjaśnia się w tym spin-offie, stąd Autor pisząc tę część, posiłkował się jeszcze jedną kwestią, która porusza wątek głównego bohatera.
Jeśli ktoś nie wie, określenie spin-off to nic innego, jak stworzenie czegoś nowego na bazie tego, co jest już popularne, na przykład bohaterów, miejsca akcji, wątków itd.


Pytanie jest teraz też następujące: Dlaczego to ta część jest sklasyfikowana jako część trzecia, skoro gra jest jako pierwsza? Otóż jest to historia o Altairze Ibn-La'Ahadzie, który żył w czasie III Krucjaty, jednak jest to przedstawione z pozycji Ezia Auditore da Firenze, który czyta o Wielkim Mistrzu Asasynów z tego okresu. I w związku z tym, że pojawia się Ezio, dlatego też jest to część trzecia. Ezio czyta o Altairze podczas podróży do Konstantynopola, by odnaleźć klucze do Biblioteki Altaira, która jest w Masjafie.

Altair Ibn-La'Ahad to asasyn, którego można poznać w trakcie upadku, poznać, jak się zmienia i dochodzi do władzy. Raz jest lepiej, raz jest gorzej. Mamy już tym razem nie Włochy, ale Damaszek czyli Syrię, Masjaf czyli Syrię, Jerozolimę czy Izrael oraz Akkę czyli Izrael. Dwa państwa, cztery główne miasta. Ale też są i inne miejsca akcji, jak na przykład w takim kraju, jak na przykład Cypr jest dalsza część historii. Poznajemy też takich bohaterów, jak Maffeo i Niccolo Polo. No i nie można nie wspomnieć o Abbasie, wrogu Altaira, czy nie napomknąć o Al-Mualimie.

W tej części jest więcej akcji, więcej starć. Widać dokładniej tę różnicę między templariuszami a asasynami. Może temu, że templariusze, że w II odsłonie, zeszli do podziemi i się ukrywają, bo historia mówi o tym, że Zakon Templariuszy został rozwiązany w 1312 roku i na potrzeby kontynuacji walki między tymi dwoma bractwami np. w historii Ezia, trzeba było coś wymyślić. czemu templariusze nadal istnieją pomimo oficjalnego zakończenia.

Podsumowując, pomimo pojawiającego się Ezia, jest to miłe oderwanie się do innej historii, innego bohatera. Choć do Ezia nic nie mam, tak była to fajna odmiana.

W skrócie:
Seria: Assassin's Creed
Tom: 3
Tytuł: Assassin's Creed: Tajemna Krucjata
Autor: Olivier Bowden
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 504
Rok wydania: 2011
Ocena: 6/10 - może być

Tomy:
Assassin's Creed: Renesans || Assassin's Creed: Bractwo || Assassin's Creed: Tajemna Krucjata
Assassin's Creed: Objawienia || Assassin's Creed: Porzuceni || Assassin's Creed: Czarna Bandera
Assassin's Creed: Pojednanie || Assassin's Creed: Podziemie || Assassin's Creed: Pustynna Przysięga
Assassin's Creed: Odyssey
Czytaj dalej »

RECENZJA: Luonto - Melissa Darwood [KSIĄŻKA]

 24 maja 2020          Brak komentarzy
Salve.
Książki jednotomowe są czasem fajne do przeczytania. Choćby dlatego, że historia jest przedstawiona tylko w jednym tomie, jednej pozycji i nie trzeba z utęsknieniem czekać na kolejne. Takim przykładem jest dzisiejsze Luonto autorstwa Melissy Darwood. Jest to historia zawarta na 320 stronach.
Przeczytanych książek od tej Autorki mam już kilka, więc spokojnie sięgnęłam i po tę z ciekawości, co tym razem Autorka jest w stanie przedstawić i opowiedzieć. Wiadomo, że jest to literatura młodzieżowa, więc większych lotów raczej nie nastawiać się, raczej to dla wyluzowania się, odstresowania.

Luonto to znów wymyślona nazwa, która określa osadę. Osadę, która odpowiada biblijnej arce. Głównym bohaterem jest Chloris, która w pewnym momencie swego życia poznaje Gratusa. Jak się skończy ich znajomość?

Przyznam, że nie takiego zakończenia się spodziewałam, gdzie w ostatniej 1/4 książce wszystko nagle się zmieniło. Nie zmienił się tylko charakter znajomości tej dwójki bohaterów, ale zakończenie jest jednak zaskoczeniem dla czytelnika. W każdym razie dla mnie był.

Jest to w sumie typowy świat fantasy, 3/4 powieści w tym świecie się kręci. 1/4 to świat, który już znamy, ten realny, że tak to ujmę. Akcja dzieje się szybo, wszystko też jest dobrze wyjaśnione, że czytelnik wie, o co chodzi.

Okładka jest tajemnicza, przedstawiającą dziewczynę, liście, drzewo jakby las (takie mam jakieś skojarzenie, może przez to, że lubię w ogóle lasy)... Niezbyt zdradza szczegóły tej powieści. W sumie to i dobrze, ale mam wrażenie, że na tle innych książek, ta okładka gdzieś się gubi. Owszem, przyciągnie uwagę czytelnika, ale to dopiero po jakimś czasie.

Ogólnie styl pisania jest lekki i przyjemny. Szybko się czyta przez zawrotne tempo akcji, gdzie nie ma miejsca na nudę. Jest żywiołowa, że tak to ujmę, prosta przeznaczona głównie dla młodzieży, ale i dorosły może też przeczytać.

Podsumowując, jeśli ktoś szuka czegoś z literatury młodzieżowej, ale nie chce też czytać wiecznie historii ciągniętej po kilka tomów, może spokojnie sięgnąć po tę książkę.

W skrócie:
Tytuł: Luonto
Autor: Melissa Darwood
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 320
Rok wydania: 2017
Ocena: 6/10 - może być
Czytaj dalej »

RECENZJA: Wszystkie nasze obietnice - Colleen Hoover [KSIĄŻKA]

 17 maja 2020          Brak komentarzy
Salve.
Colleen Hoover jest znaną Autorką książek dla młodzieży. Młodych dorosłych bym tak to ujęła. Słyszałam o kilku pozycjach, jak na przykład z cyklu Maybe albo z cyklu Hopeless. Choć przyznam, że żadnej z wydanych książek Colleen Hoover nie sięgnęłam, bo jakoś nigdy zaś nie ciągnęło do tego, by przekonać się, czy i książki tej osoby mi się spodobają.
Teraz postanowiłam to zmienić i przeczytać choćby jedną książkę Colleen Hoover, by się w końcu przekonać. Wybór padł na Wszystkie nasze obietnice z literatury obyczajowej. Takiej typowej obyczajówki, które postanowiło wydać wydawnictwo Otwarte.

Sama okładka skłania do tego, że to raczej melancholijna powieść jest. Melancholia zawsze spoko jest. I w sumie za bardzo się nie myliłam.

Główną bohaterką jest Quinn i to z jej punktu mamy całą historię. Mamy rozdziały podzielone na teraz, gdzie akcja dzieje się, gdy jest w związku małżeńskim z Grahamem oraz na wtedy, gdy rozleciał się jej związek z Ethanem i prawie poznaje Grahama. Taka przeplatanka. Trochę źle mi się tak czytało, ciężko mi było się skupić, bo ledwo ogarnęłam, co dzieje się teraz, by wrócić do tego, co było wtedy i na odwrót. Owszem, całość jest ujednolicona, ale jest to zbyt dla mnie rozchwiane. Historia prosta, ale trzeba się skupić, by wiedzieć, o czym mowa jest. Łatwiej by było, gdyby najpierw było to, co wtedy, a później to, co teraz albo skrócić to, co wtedy było i bardziej rozbudować teraz. Wybaczcie mi te określenia wtedy oraz teraz, ale taki podział jest w książce i łatwiej mi się w tym momencie jest się posługiwać, by jakoś zobrazować, o co mi chodzi.

Historia sama w sobie krótka jest. O tym, jak w małżeństwo wplotła się rutyna i małżonkowie się gdzieś oddalili od siebie. O tym, że małżonkowie próbują zażegnać kryzys w związku. Takich, jak wiele jest. Biorąc tę pozycję, kierowałam się nie tylko tym, że chcę przekonać się, czy warto czytać Colleen Hoover, ale także, by jakoś odprężyć się, a w przypadku tej książki to tak średnio szło z uwagi na powrót do przeszłości oraz teraźniejszości.

Jest mała ilość bohaterów, ale i krótka historia. Opisów jest tyle, ile potrzeba, a styl prosty i przyjemny. Jednak mimo tego, jakoś mnie to nie wciągnęło, niestety. Nie wiem, czego się spodziewałam, niczego wielkiego też nie oczekiwałam, ale jednak wydawałoby się, że książka znanej Autorki powinna być z książki na książkę coraz lepsza, a tu wyszło takie przeciętniutkie coś.

Podsumowując, jeśli ktoś lubi przeskoki raz tu, raz tam, to zapraszam po tę pozycję, bo ja jednak wolę chronologię od a do c. Mimo wszystko łatwiej się wtedy skupić, nawet jeśli historia jest banalna.

W skrócie:
Tytuł: Wszystkie nasze obietnice
Autor: Colleen Hoover
Gatunek: literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 296
Rok wydania: 2018
Ocena: 5/10 - przeciętne
Czytaj dalej »

RECENZJA: Prawnicy - Lilianna Garden [KSIĄŻKA]

 10 maja 2020          Brak komentarzy
Salve.
Coś z lekkiej powieści czyli literatury obyczajowej, a bardziej z romansu wita każdego czytelnika książka zatytułowana Prawnicy autorstwa Lilianny Garden. Jest to pozycja otwierająca cykl o tym samym tytule, a wydaniem zajęło się już E-bookowo.
Niezbyt często czytam literaturę romansu, ale nie przeczę, że nie czytam. Jestem otwarta na różne gatunki literackie. Jedne lubię bardziej, inne mniej, a po inne w ogóle nie sięgam, bo prędzej zasnę niż przebrnę do końca.

Główną bohaterką jest Cordelia Weston, która po studiach dostaje się do jednej z najlepszych kancelarii prawnych w Bostonie i wówczas otwierają się dla Cordelii szanse na karierę prawniczą. Poznajemy także Matthew Bardena, który przejmuje sprawę jednego biznesmena. Możemy także poznać Dilly, Drew czy Davida. Miejscem akcji to USA i to też wyjaśnia, skąd taki dobór imion i nazwisk bohaterów. W sumie Boston to jedno ze znanych miast w tym państwie. Jedno z wielu znanych. Z resztą Stany Zjednoczone to duży kraj.

Zakończenie jest na tyle otwarte, że czytelnik nie może się doczekać, aż sięgnie po kolejny tom, by dowiedzieć się, jakie są dalsze losy. Sam napis Ciąg dalszy nastąpi sugeruje, że raczej to nie koniec.

Jest jednak coś, na co czytelnik zwróci uwagę, choćby nie był zbyt dobry z polskiego. Mianowicie jedno zdanie posiada brak spacji przy jakimkolwiek słowie, zdanie napisane ciągiem. Nie chcę cytować tego zdania, by nie robić spojlerów, ale podam na przykładzie i to wygląda następująco poszłamdosklepuikupiłamsobiesok. Niestety jest wiele takich kwiatków. Innym przykładem jest też to, że w połowie akapitu kolejne słowo przeniesione jest do nowego akapitu i w dodatku z zaznaczoną spacją. To boli po oczach.

Styl jest lekki i przyjemny. Szybko się czyta. Historia jest chronologiczna i spójna. Opisy nie są nudne, po których chce się spać, ale też nie są przesadzone w drugą stronę. Takie wyważone są. W sumie dobra pozycja na odprężenie.

Podsumowując jest do dobra pozycja, pomimo tych rażących kwiatków, które dają się we znaki. Jeśli ktoś szuka czegoś innego, by oderwać się od pozycji, w które chętnie się zaczytuje, może spokojnie sięgnąć.

W skrócie:
Cykl: Prawnicy
Tom: 1
Tytuł: Prawnicy
Autor: Lilianna Garden
Gatunek: Romans
Wydawnictwo: E-bookowo
Ilość stron: 444
Rok wydania: 2019
Ocena: 7/10 - godne uwagi

Tomy:
Prawnicy ||
Czytaj dalej »

RECENZJA: Królewski Skrytobójca - Robin Hobb [KSIĄŻKA]

 3 maja 2020          Brak komentarzy
Salve.
Czas na kolejny tom o przygodach Bastarda, bękarta, którym ojcem jest książę Rycerski. Jeśli ktoś nie wie, nie czytał recenzji pierwszego tomu, zapraszam do Ucznia Skrytobójcy.
Mi się to spodobało, że ten tom został wydany w tym samym roku, w którym wydany został tom pierwszy czyli 2014. Różnica w datach jest niewielka zaś. Przynajmniej nie trzeba było czekać nie wiadomo, jak długo na kolejny tom, by dowiedzieć się, jak dalsze losy potoczyły się w Królestwie Sześciu Księstw i co dalej z Bastardem.

Królewski Skrytobójca zaczyna się w tam, gdzie zakończyła się historia w Uczniu Skrytobójcy czyli w Królestwie Górskim. Ciąg dalszy z bohaterami, jak np. Cień, którego polubiłam. Nie wiem, czemu w sumie, ale tak jakoś mi się spodobał ten bohater. Wspominałam już o nim w recenzji Ucznia Skrytobójcy, ale tak dla przypomnienia, jest to jeden z nauczycieli Bastarda. W sumie to polubiłam jeszcze Ślepuna, wilka (i pojawia się nawet na okładce). Niezły z niego towarzysz.

Obecnie jest 763 stron. Więcej stron, to z automatu więcej akcji. Niektóre wątki zostały już zakończone, niektóre nowe są, ale wszystko to toczy się w klimacie takim średniowiecznym z zamkami, królestwami itd. A ja lubię zaczytywać się w fantasy, gdy klimat panuje taki średniowieczny, ba, nawet i starożytny lubię sobie przeczytać.

Czasem jednak ta pozycja wprowadzić może czytelnika w stan melancholijny, bo się bardzo wlecze historia. Może to i na jedno dobrze. Przynajmniej czytelnik może trochę przystopować po dość wartkiej akcji, by za chwilę znów wkroczyć do akcji. I choć takie coś jest dobre, tak czasem można przedobrzyć. Momentami wiało nudą. I człowiek tak czytał, i czytał, i czytał, przy czym zastanawiał się, kiedy takie nudy się skończą.

Podsumowując jest to dobra pozycja dla ludzi lubiących taki klimat średniowiecznych historii czy dla samej melancholii czytać dalsze przygody o Bastardzie.

W skrócie:
Seria: Bastard
Cykl: Skrytobójca
Tom: 2
Tytuł: Uczeń Skrytobójcy
Autor: Robin Hobb
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 763
Rok wydania: 2014
Ocena: 6/10 - Może być

Tomy:
Skrytobójca:
Uczeń Skrytobójcy || Królewski Skrytobójca || Wyprawa Skrytobójcy
Złocistoskóry:
Misja Błazna || Złocisty Błazen || Przeznaczenie Błazna
Bastard i Błazen:
Skrytobójca Błazna || Wyprawa Błazna || Przeznaczenie Skrytobójcy
Czytaj dalej »
XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal