RECENZJA: Misja Błazna - Robin Hobb [KSIĄŻKA]

 12 lipca 2020          Brak komentarzy
Salve
Robin Hobb, znana z cyklu Skrytobójca tym razem powraca z nowym cyklem o tytule Złotoskóry. Tę serię otwiera książka Misja Błazna. Znając już styl pisania Autorki, chętnie wzięłam i ten cykl do przeczytania. Mimo tego, że nie przepadam za zbyt rozwlekłymi opisami, w które uwielbia się bawić Autorka, ale mimo tego faktu, postanowiłam sięgnąć i po tę serię. Zobaczymy, co tym razem nam Autorka zaprezentuje.
W sumie ten styl pisania, który ma Autorka, jest w jakiś sposób relaksujący i odprężający, jakoś tak na mnie wpływa. A poza tym ciekawa byłam też i tej serii, bo Skrytobójca mimo wszystko mi się spodobał jako całość, więc już wiedziałam, czego mogę się też spodziewać.

Choć w tytuł odnosi się do Błazna, to nadal bohaterem głównym jest Bastard. To znaczy z jego punktu widzenia jest opisana cała historia. Bastard ma już 35 lat. Czyli ciąg dalszy przygód Bastarda Rycerskiego, bękarta z nieprawego łoża. W tym tomie nadal mamy Ślepuna albo Cienia. Fajnie jest powrócić do tego samego świata. Jednak mimo wszystko czytelnik może mieć obawy, że historia może być naciągana, że to już nie to samo, czy Autorka podoła wyzwaniu itd. Duże wątpliwości się narodzą. Jednak są to tylko niepotrzebne myśli, pytania, wątpliwości.

Poziom jest jak najbardziej utrzymany. Styl również, co mi się bardzo podoba. Mnie nie przeraża ilość stron do czytania. W sumie lubię takie pozycje. Więcej czytania, dłuższa historia, więcej czasu spędzonego z ulubionymi bohaterami. Klimat, który panował w poprzednim cyklu, nadal jest utrzymany. Narracja jest pierwszoosobowa, jak to było w Skrytobójcy i tak jest w sumie teraz. Pod tym względem się nie zmieniło. W sumie dużo rzeczy się nie zmieniło. W sumie to ważne, by pod tym względem nic się nie zmieniło. Przyznam, że to wyzwanie jest pisać tak obszerną serię utrzymując wszystko w jednym porządku. To jest na duży plus, bo można szybkim ruchem pisarskim wszystko zepsuć.

W sumie to czasem fajnie jest powrócić do tego samego świata, ale w nowej odsłonie. W zupełnie nowej historii, gdzie znów się dzieje, gdy ze spokojnego trybu znów trzeba wejść w zawirowania akcji, gdzie umiejętności wyuczone za młodu w każdym momencie się przydadzą i nawet nie zdając sobie sprawy, że w najmniej oczekiwanym momencie, mogą się znów przydać.

Podsumowując, jeśli ktoś lubi ten charakter książek, długich i spokojnych na swój sposób, a przy okazji ciekaw, co dalej u Bastarda, to może śmiało sięgnąć po tę pozycję.

W skrócie:
Seria: Bastard
Cykl: Złotoskóry
Tom: 1
Tytuł: Misja Błazna
Autor: Robin Hobb
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 671
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10 - Godne uwagi

Tomy:
Skrytobójca:
Uczeń Skrytobójcy || Królewski Skrytobójca || Wyprawa Skrytobójcy
Złotoskóry:
Misja Błazna || Złocisty Błazen || Przeznaczenie Błazna
Bastard i Błazen:
Skrytobójca Błazna || Wyprawa Błazna || Przeznaczenie Skrytobójcy

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal