RECENZJA: Cedyno - Melissa Darwood [KSIĄŻKA]

 27 września 2020          Brak komentarzy
Salve.
Ostatni tom z cyklu Wysłannicy. Szkoda, nie szkoda. Z jednej strony tak, bo coś musi się skończyć, ale z drugiej strony to już ostatni ciąg historii o Gabrielu, Larysie czy ich przyjaciołach. A tak poza tym w każdym momencie można znów przeczytać, a jak można znów przeczytać, to znów można czytać o tych samych bohaterach. A że to znów ta sama historia, to trudno. To i tak nie jest źle, bo pierwotne wydanie Laristy, które po wznowieniu w innym wydawnictwie czyli Kobiece - Young, tak Larista zyskał kolejne dwa tomy czyli Guerra i Cedyno. W związku z tym, jestem akurat zadowolona, że historia ta została uzupełniona o dodatkowe części.



W tej części okładka już troszkę odbiega od poprzednich dwóch. Owszem, jest mężczyzna, ale nie ma drzew, czy też drogi, gór. Jest za to kosmos, planety. Troszkę się to gryzie z motywem z poprzednich tomów, ale choć część tego motywu jest zachowana.

Tym razem mamy więcej bohaterów. Mamy też powroty do przeszłości kilku z nich, by lepiej zrozumieć teraźniejszość, historię przede wszystkim, która się toczy. Czy takie powroty do przeszłości lubię? Jeśli ma to sens, by ułatwić czytelnikowi w zrozumieniu całej historii, to jak najbardziej. Ale nie wtedy, gdy to nie ma pokrycia w rzeczywistości. Jednak nadal mamy Larysę i Gabriela oraz ich przyjaciół. W sumie to polubiłam tę dwójkę bohaterów. Przypadli mi do gustu. I choć Zuza tak mniej, ale też jest fajna.

Historia nadal już z trzecioosobową narracją, ale już podziałami na czas, w którym się dzieje akcja, by było wiadomo, o co w danym fragmencie chodzi. Zaś akcja dzieje się wokół Cedyno. Podoba mi się przy okazji styl Autorki, który za każdym razem jest lekki i przyjemny, przez co można odprężyć się podczas czytania nawet jeśli jest to literatura młodzieżowa. Choć coraz rzadziej będę już sięgać po tego typu książki, to nie przeczę, że znów za jakiś czas nie sięgnę, jeśli nie będę miała na to ochoty.

Podsumowując cała seria jest dobra, nie da się wytypować, która część jest najlepsza, najgorsza czy taka sobie. Wszystkie są na takim samym poziomie. A to się rzadko zdarza.

W skrócie:
Cykl: Wysłannicy
Tom: 3
Tytuł: Cydeno
Autor: Melissa Darwood
Gatunek: Młodzieżowa
Wydawnictwo: Kobiece - Young
Ilość stron: 240
Rok wydania: 2019
Ocena: 7/10 - godne uwagi

Tomy:
Larista || Guerra || Cedyno
Czytaj dalej »

RECENZJA: Przeznaczenie Błazna - Robin Hobb [KSIĄŻKA]

 20 września 2020          Brak komentarzy
Salve.
I ostatni tom z cyklu Złotoskórego, lecz to nie ostatni cykl o Bastardzie. O to, to nie. Autorka już zadbała o kontynuację. I to dość porządną, bo jest jeszcze jeden cykl, jedna trylogia, ale teraz nie o tym. Obecnie chcę się skupić na Przeznaczeniu Błazna, który domyka ten drugi cykl.
Zauważyłam to, że dla Robin Hobb charakterystyczny jest ilość stron odpowiadający danemu tomowi. Pierwszy tom zawsze jest najcieńszy, drugi taki średni, a trzeci i ostatni tom jest tym najgrubszym. Nie wiem, na jakich zasadach się kieruje Autorka, że postanawia tak się rozpisywać, ale do tej pory jeszcze nie spotkałam się z takim charakterem ilości stron, bo głównie inni Autorzy starają się utrzymać ilość stron na podobnym poziomie lub nieznacznie się różnią. A tutaj nie, tutaj jest zawsze wzrost odpowiednio do danego tomu.

Tym razem Bastard znany już jako Tom Borsuczowłosy. Jednak to imię i nazwisko pada już w poprzednim tomie. Przyznam, że nie ma to, jak towarzyszyć Księciowi w wyprawie na pokonanie kogoś, kogo uważa się za legendarnego. Nieźle, ale i nie lada wyzwanie. W sumie Bastard przez lata był uważany za zmarłego, że był historią, a najbliższe osoby pogodziły się ze śmiercią. Więc w sumie wszystko się może wydarzyć. Choć szkoda, że nie ma już z nami Ślepuna, to jest nadal Cień. Już w poprzednim cyklu polubiłam tego bohatera. Mam do niego po prostu jakiś taki sentyment. Może przez to, że nazywa Bastarda chłopcze.

Przyznam, że skończyło się tak, jak powinno się skończyć. Tym, że Bastard jest w końcu szczęśliwy mimo tego, przez co musiał przejść, przez to, kogo stracił, a na kim mu zależało. Jednak, co sprawiło, że Bastard jest szczęśliwy, tego nie zdradzę. Niezbyt lubię spoilerowania. Jedynie ogólne wzmianki, by jakoś przedstawić sprawę, tudzież sytuację i było to przez innych zrozumiane. Wiadomo, że nie można mieć wszystkiego i wszystkich, których się kocha i lubi, tak samo i Bastard, ale to, co mamy sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. No chyba, że ktoś nie umie tego docenić, to inna sprawa, ale tutaj ukazane jest, jak wiele radości może wnieść inna osoba, czy zwierzę (mówię tu o Ślepunie), ile radości i szczęścia jest w spokoju, gdy życie toczy się spokojnie.

Podsumowując jest do ciekawa książka, a zarazem cykl o Bastardzie. Ciekawszy od poprzednika. Dla mnie zdecydowanie.

W skrócie:
Seria: Bastard
Cykl: Złotoskóry
Tom: 3
Tytuł: Przeznaczenie Błazna
Autor: Robin Hobb
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 992
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10 - Godne uwagi

Tomy:
Skrytobójca:
Uczeń Skrytobójcy || Królewski Skrytobójca || Wyprawa Skrytobójcy
Złotoskóry:
Misja Błazna || Złocisty Błazen || Przeznaczenie Błazna
Bastard i Błazen:
Skrytobójca Błazna || Wyprawa Błazna || Przeznaczenie Skrytobójcy
Czytaj dalej »

RECENZJA: Assassin's Creed: Czarna Bandera - Olivier Bowden [KSIĄŻKA]

 13 września 2020          Brak komentarzy
Salve.
Kolejna dawka z serii Assassin's Creed. Tym razem co? Assassin's Creed: Czarna Bandera, która oparta jest na Assassin's Creed: IV Black Flag. Tym razem nie trzeba obawiać się, że kto inny jest na okładce niż jest bohaterem. Tym razem bohaterem jest ten sam, który przedstawia okładka i ten sam w grze.
Kolejny tom spod pióra Oliviera Bowdena. Raczej nic o tym Autorze nic się nie dowiemy, prócz tego, że pisze książki z tej właśnie serii gier komputerowych. Czyli nikła wiedza. A może to i dobrze z jednej strony, ale z drugiej jednak to moim zdaniem wpływa w jakimś stopniu na sprzedaż książki, jeżeli chociaż Autor utrzymuje kontakt z fanami. No chyba że chce być incognito na pełen etat, to prosta piłka.

Nadal ciągniemy ród Kenway'ów. W poprzedniej części mamy Connora (gra 3/4 i końcówka książki) oraz Haythama (cała powieść oraz 1/4 gry), tak w przypadku tej odsłony mamy Edwarda Kenwaya. Kim jest dla nich? Edward jest ojcem Haythama i zarazem dziadkiem Connora. Tylko przedstawione jest to w odwrotnej kolejności Haytham-Connor-Edward. To wygląda może i na pokręcone coś w chronologii, ale nie ma w tym żadnej górnolotnej filozofii. To nie moda na sukces, gdzie idzie się naprawdę pogubić, ale prosta chronologia. Po prostu cofamy się w czasie. O jakieś kilkadziesiąt lat.

Ta historia pokazuje nam, jak ród Kenway'ów zaczynając od Edwarda, zaczyna mieć styczność z Templariuszami oraz Asasynami. Trochę czasu mija nim Edward staje się pełnoprawnym Asasynem, ale jednak dzięki temu wiemy, jak to się wszystko zaczęło. Od kogo się zaczęło, skąd potem te wybory Haythama czy Connora, te wartości, cechy charakteru, które pozwalają na spełnianiu się w roli danego Bractwa itd. Owszem, może Connor i w pierwszych latach nie wiedział nic o tym, ale jak to dziecko, może nie wiedzieć, ale widać to, jakby ta ścieżka tych Bractw była przeznaczona dla nich, czy tego chcieli czy nie. Haytham też długo nie wiedział, nawet tego, po co się szkoli. Dopiero z czasem się dowiedział.

Tym razem mamy w głównej mierze Karaiby. Morze Karaibskie, Hawana (Kuba) czy też Nassau (Bahamy). W sumie, to widząc, że jest wzmianka o Nassau, to cały czas słyszę w głowie sposób i ten akcent, w jaki Edward wypowiada tę nazwę. Tutaj też mamy narrację pierwszoosobową, więc też dobrze się czyta. Lepiej można zrozumieć motywy kierowane Edwardem, to jaką jest osobą. W sumie znacznie lepiej czytało mi się o rodzie Kenway'ów niż o Ezio Auditore da Firenze oraz Altairze, choć nie umniejszam nic tym grom, bo to też trzeba rozgraniczyć.

Podsumowując jest to w sumie dobra kontynuacja rodu Kenway'ów pod względem książki. Ten klimat charakterystyczny nabrał już rumieńców, co jest bardzo dobre, bo jednak lubię, jeśli książka ma ten unikalny klimat, a i w tej części, jak i poprzedniej, Autorowi udało się uzyskać.

W skrócie:
Seria: Assassin's Creed
Tom: 6
Tytuł: Assassin's Creed: Czarna Bandera
Autor: Olivier Bowden
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2014
Ocena: 7/10 - godne uwagi

Tomy:
Assassin's Creed: Renesans || Assassin's Creed: Bractwo || Assassin's Creed: Tajemna Krucjata
Assassin's Creed: Objawienia || Assassin's Creed: Porzuceni || Assassin's Creed: Czarna Bandera
Assassin's Creed: Pojednanie || Assassin's Creed: Podziemie || Assassin's Creed: Pustynna Przysięga
Assassin's Creed: Odyssey
Czytaj dalej »

RECENZJA: Cień Rycerza - Sebastien de Castell [KSIĄŻKA]

 6 września 2020          Brak komentarzy
Salve.
I już kolejna odsłona Wielkich Płaszczy (wiadomo kim są już z poprzedniej części) o tytule Cień Rycerza autorstwa Sebastiena de Castella. Po roku od wydania pierwszego tomu czyli Ostrza Zdrajcy, pojawia się ta oto kontynuacja historii o tych, którzy są ostatnimi Wielkimi Płaszczami.
Okładka utrzymana w stylu pierwszej części, co powoduje, że ładnie to się w całości komponuje. Lubię, kiedy cykl książek ma zbliżoną tematykę okładek. Ładnie to się potem na półce prezentuje jako całość, bo różny charakter takich okładek cyklu, niezbyt jakoś przyciąga czytelnika. Tak według mnie.

I tym przypadku nadal głównym bohaterem jest Falcio val Mond. Takie w sumie włoskie to imię jest. Kojarzy mi się z Flavio. Zmieniona jest tylko jedna litera - z V na C, no w sumie dwie, bo jeszcze L wraz z A zamieniają się miejscami. Nadal spotykamy tych samych towarzyszy - Kest i Brasti. Takie oto trio Wielkich Płaszczy, a król Paelis nie żyje.

Kontynuacja tej samej narracji, która sprawia z jednej strony zachęty do czytania. Jakby sam główny bohater zapraszał do czytania. Niby nie do czytelnika, ale jakby przemawiały do tej właśnie osoby. Jest to trochę dziwne, jak dla mnie. Może temu, że się nie spotkałam z takim stylem, może temu, ale ciężko mi jest powiedzieć dokładnie, dlaczego.

Miejscem akcji jest królestwo, typowe dla fantasy, gdzie motyw obrazu średniowiecznych ulic czy budowli, jest charakterystyczne dla tego gatunku. Tristia to kraj, który na początku każdej książki ma mapę, by czytelnik miał zarysowany obszar miejsca akcji. I to jest na plus.

Więcej stron, więcej akcji, a czyta się w miarę szybko przez dobry styl Autora. Tom pierwszy to chyba był najcieńszym tomem, jak do tej pory i raczej wątpię w to, by było mniej. Prędzej spodziewać się można większego nakładu stron. Pytanie, następujące: ten tom gorszy czy lepszy? Myślę, że ani jedno ani drugie. Raczej na tym samym poziomie są oba tomy. Jedynie, co wyróżnia się w tym tomie to coś o tytule Antrakt, które ani nie jest rozdziałem ani też podrozdziałem, ale jest w tym wszystkim ważnym elementem.

Podsumowując jest to w sumie dobra kontynuacja, ciekawa historia o Falcio val Mond. Dobra w sumie dla tych, którzy lubią ten gatunek, lubią ten średniowieczny klimat w tym gatunku.

W skrócie:
Cykl: Wielkie Płaszcze
Tom: 2
Tytuł: Cień Rycerza
Autor: Sebastien de Castell
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 648
Rok wydania: 2018
Ocena: 7/10 - godne uwagi

Tomy:
Ostrze Zdrajcy || Cień Rycerza || Krew Świętego || Tron Tyrana
Czytaj dalej »

ZAPOWIEDZI: Part 2

 2 września 2020          Brak komentarzy

Salve.
Dziś przychodzimy z kolejnymi zapowiedziami, co będzie się działo na portalu XARN, a to mianowicie, jakie recenzje pojawią się. Nie wszystkie zaplanowane recenzje się pojawią, ale od czasu do czasu zostanie coś ujawnione, co zapewne się pojawi. Taki rąbek tajemnicy, co w najbliższym czasie chcę opublikować i czego można się spodziewać.
Jeśli ktoś chce przeczytać poprzednie odsłony, zapraszam tutaj, gdzie znajduje się spis. Łatwiej będzie można sprawdzić, co poprzednio było w naszych zapowiedziach.

Dziewczyna z Brooklynu - Guillaume Musso

Dziewczyna z Brooklynu brzmi trochę intrygująco. Co za tym może się kryć? Wiele przecież historii może się wydarzyć, bo tytuł taki ogólny jest. Wiele tu może się zdziać, od kryminału i mocnego thrillera albo nawet i horror, jak kto lubi po lekką powieść obyczajową i romans.
Doskonale pamiętam ten moment: stoimy nad brzegiem morza, patrząc, jak zachodzące słońce rozświetla horyzont. Wtedy Anna zapytała:
Czy wciąż byś mnie kochał, gdybym zrobiła coś naprawdę złego?
To pytanie jest w sumie intrygujące i to mnie skusiło do tego, by jednak zacząć przygodę z Guillaume Musso. To połącznie literatury obyczajowej z gdybym zrobiła coś naprawdę złego to dość ciekawe zestawienie, które kusi aż, by sięgnąć i przeczytać. Czytelnik może się zastanawiać, co mogła zrobić takiego dziewczyna, ale tylko przeczytanie tej pozycji, da odpowiedź. Tylko i wyłącznie.


Central Park - Guillaume Musso

Central Park czyli inaczej Nowy Jork. Jedno z najbardziej znanych miast w USA i przy okazji najludniejsza mieścina. Wpływa na wiele dziedzin, np. modę, biznes i finanse, sztukę itd. Można by było wymieniać i wymieniać bez końca.
Alice i Gabriel nie pamiętają wczorajszej nocy… Ale długo o niej nie zapomną… Nowy Jork, 8.00 rano. Alice i Gabriel budzą się na ławce w Central Parku skuci kajdankami. Nie znają się i nie pamiętają, żeby się kiedykolwiek spotkali. Poprzedniego wieczoru Alice bawiła się z przyjaciółkami na Polach Elizejskich, a Gabriel grał na pianinie w dublińskim klubie.
ALice i Gabriel to dość popularne imiona, nawet w Polsce. Tylko wiadomo, w spolszczonej wersji. Brak pamięci to, co stało się niedawno, jak to się stało, że znaleźli się w takiej sytuacji. Oboje się nie znają przecież, a są przykłuci. Trochę taka zagadka do rozwiązania, co tu mogło zajść i jak się w końcu w sumie to skończy.



Wrócę Po Ciebie - Guillaume Musso

Wrócę Po Ciebie sugeruje taką spokojną, melancholijną książkę przy obyczajówce albo znośny kryminał. Jednak w kryminałach/thrillerach/sensacjach siedzę znacznie dłużej, ale też w obyczajówkach mam już jakieś doświadczenie, więc mogę tu spokojnie dryfować jeśli chodzi o gatunek i sam tytuł, a przy okazji odsuwając na bok na chwilę Autora. Lubię czasem porównywać sam tytuł do gatunku literackiego, jakby ten tytuł odzwieciedlił sie przy danym gatunku.
Ethan jest znanym psychoterapeutą, człowiekiem sukcesu. Bogaty i szczęśliwy, dla kariery poświęcił życie rodzinne i miłość. Pewnego ranka budzi się na swoim jachcie u boku nieznajomej piękności. Nie pamięta wydarzeń poprzedniego wieczoru. To dopiero początek serii zaskakujących wydarzeń.
Ethan to dość znane też imię, ale w Ameryce. Takie popularne dość. Tylko nauswa mi się pytanie, czy warto poświęcać życie rodzinne i miłość dla kariery? Czy warto wracać do pustego domu, w którym nie czeka ukochana osoba, a w zamian za to mieć fory jak lodu? Warto coś takiego robić? Może czytelnik znajdzie odpowiedź, ale trzeba przyznać, że znów coś ta pamięć szwankuje, jak w przypadku Alice i Gabriela.

Anioł Stróż - Nicholas Sparks

Anioł Stróż to taka urocza nazwa, ale w niektórych okolicznościach może i nawet przynieść ulgę. Nawet jeśli znajdzie się osoba, że w takie coś nie wierzy, to są takie osoby, którym dzięki wierze w takie coś, będzie im się łatwiej żyło w trudnych chwilach, przez które niekiedy mogą przechodzić.
Julie zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w którym ten obiecuje, że będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego doga. Mijają cztery samotne lata.
Przyznać trzeba, że w dośź młodym wieku Julie zostaje wdową. W wieku 25 lat. Niektórym w tym wieku jeszcze trudno znaleźć tą drugą połówkę, a tu bach, jesteś wdową. Cóż, zdarza się i można współczuć, a czas pomoże pogodzić się z zaistniałą sytuacją i jakoś się pozbierać, by żyć nadal. W sumie pies to dobry pomysł po takiej stracie. Tylko pytanie, co stanie się po tych samotnych 4 latach?


Ostatnia Piosenka - Nicholas Sparks

W ekranizacji wzięli udział Miley Cyrus oraz Liam Hemsworth i choć co prawda filmu jeszcze nie oglądałam, tak trzeba przyznać, że masę książek Sparksa zostało zekranizowanych. Pozycja wydana w 2009/2010. Oczywiście jest to wydanie polskie, które powstało przy okazji tworzenia filmu (info z filmwebu).
Zbuntowana siedemnastolatka, Ronnie, zostaje zmuszona do spędzenia wakacji w domu ojca, w odludnym nadmorskim miasteczku w Karolinie Północnej. To dla niej ciężka próba: nadal czuje żal do ojca po tym, ja trzy lata wcześniej opuścił rodzinę.
Tym razem na tapetę osoby, które prawie wkraczają w wiek dorosły, bo Ronnie (prawdziwę imię to Veronica) podczas tego pobytu właśnie kończy 18 lat. Czyli młodzik i to w ciężkim okresie buntu. Jakby nie patrząc, chyba mało która osoba nie przechodizła buntu w swoim życiu. U jednego jest to lekki, inny cięższy w zależności od wielu czynników. Tylko czy ten pobyt wyjdzie Ronnie na lepsze?


Z każdym oddechem - Nicholas Sparks

Ta pozyja wydana w 2018 urzekła tą okładką. Jest w tym coś takiego magnetycznego, co trudno mi pojąć i wyjaśnić, co dokładnie. A opis sam w sobie też kusi, by sprawdzić, co słynny Autor tym razem wymyślił, jakąż tu też historię dał swym czytelnikom.
Hope jest w rozterce. Skończyła 36 lat, od sześciu lat ma chłopaka, ale na ślub raczej się nie zanosi. Tymczasem u jej ojca właśnie zdiagnozowano poważną chorobę. Hope postanawia więc odciąć się od wszystkiego, spędzić tydzień w wakacyjnym domku w Sunset Beach i zastanowić się nad swoją przyszłością.
Tru, urodzony w Zimbabwe przewodnik safari, pojawia się w Sunset Beach, by poznać ojca i dowiedzieć się więcej o młodości matki.
Więc mamy tutaj Hope i Tru. Dwa różne kraje, dwa kontynenty w pewnym momencie stykają się w jednym miejscu. Dość intrygujące, bo jednak kultura na tych dwóch kontynentach jest jednak troszkę inna. A na to wszystko z jednej strony monotonia, a z drugiej mamy zabawę w detektywa, że tak można ująć.
Czytaj dalej »
XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal