RECENZJA: Przeznaczenie Błazna - Robin Hobb [KSIĄŻKA]

 20 września 2020          Brak komentarzy
Salve.
I ostatni tom z cyklu Złotoskórego, lecz to nie ostatni cykl o Bastardzie. O to, to nie. Autorka już zadbała o kontynuację. I to dość porządną, bo jest jeszcze jeden cykl, jedna trylogia, ale teraz nie o tym. Obecnie chcę się skupić na Przeznaczeniu Błazna, który domyka ten drugi cykl.
Zauważyłam to, że dla Robin Hobb charakterystyczny jest ilość stron odpowiadający danemu tomowi. Pierwszy tom zawsze jest najcieńszy, drugi taki średni, a trzeci i ostatni tom jest tym najgrubszym. Nie wiem, na jakich zasadach się kieruje Autorka, że postanawia tak się rozpisywać, ale do tej pory jeszcze nie spotkałam się z takim charakterem ilości stron, bo głównie inni Autorzy starają się utrzymać ilość stron na podobnym poziomie lub nieznacznie się różnią. A tutaj nie, tutaj jest zawsze wzrost odpowiednio do danego tomu.

Tym razem Bastard znany już jako Tom Borsuczowłosy. Jednak to imię i nazwisko pada już w poprzednim tomie. Przyznam, że nie ma to, jak towarzyszyć Księciowi w wyprawie na pokonanie kogoś, kogo uważa się za legendarnego. Nieźle, ale i nie lada wyzwanie. W sumie Bastard przez lata był uważany za zmarłego, że był historią, a najbliższe osoby pogodziły się ze śmiercią. Więc w sumie wszystko się może wydarzyć. Choć szkoda, że nie ma już z nami Ślepuna, to jest nadal Cień. Już w poprzednim cyklu polubiłam tego bohatera. Mam do niego po prostu jakiś taki sentyment. Może przez to, że nazywa Bastarda chłopcze.

Przyznam, że skończyło się tak, jak powinno się skończyć. Tym, że Bastard jest w końcu szczęśliwy mimo tego, przez co musiał przejść, przez to, kogo stracił, a na kim mu zależało. Jednak, co sprawiło, że Bastard jest szczęśliwy, tego nie zdradzę. Niezbyt lubię spoilerowania. Jedynie ogólne wzmianki, by jakoś przedstawić sprawę, tudzież sytuację i było to przez innych zrozumiane. Wiadomo, że nie można mieć wszystkiego i wszystkich, których się kocha i lubi, tak samo i Bastard, ale to, co mamy sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. No chyba, że ktoś nie umie tego docenić, to inna sprawa, ale tutaj ukazane jest, jak wiele radości może wnieść inna osoba, czy zwierzę (mówię tu o Ślepunie), ile radości i szczęścia jest w spokoju, gdy życie toczy się spokojnie.

Podsumowując jest do ciekawa książka, a zarazem cykl o Bastardzie. Ciekawszy od poprzednika. Dla mnie zdecydowanie.

W skrócie:
Seria: Bastard
Cykl: Złotoskóry
Tom: 3
Tytuł: Przeznaczenie Błazna
Autor: Robin Hobb
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 992
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10 - Godne uwagi

Tomy:
Skrytobójca:
Uczeń Skrytobójcy || Królewski Skrytobójca || Wyprawa Skrytobójcy
Złotoskóry:
Misja Błazna || Złocisty Błazen || Przeznaczenie Błazna
Bastard i Błazen:
Skrytobójca Błazna || Wyprawa Błazna || Przeznaczenie Skrytobójcy

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal