RECENZJA: Excalibur. Dziedzictwo Ludzkości - Delfina Chmielecka [KSIĄŻKA]

 1 listopada 2020          Brak komentarzy
Salve.
W sumie z Novae Res znam już od kilku dobrych lat, jednakże jakoś tak wyszło, że jeszcze ani jedna książka nie wpadła w moje ręce od tego wydawnictwa, aż do momentu przeczytania Excalibur. Dziedzictwo Ludzkości. Słyszałam różne opinie na temat samego wydawcy, stąd nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po wydanej książce. Sięgnęłam, by się przekonać na własnej skórze, czy opłacało się, czy warto. W szczególności, że a) lubię fantasy b) samo słowo Excalibur jest owiane taką tajemnicą, jak dla mnie, czymś niezwykłym, co sprawia, że z chęcią przeczytam.
No i ta okładka. Przyznam, że Novae Res ma ładne okładki do swoich książek. Jedne z lepszych, bo przyznać muszę, że są takie pozycje u innych wydawnictw, że okładka aż kłuje w oczy tak bardzo. Tutaj akurat na szczęście tego nie ma.

Główną bohaterką jest Liv, a Excalibur to nie jest miecz, jakby się mogło wydawać. Przyznam, że na początku to o mieczu pomyślałam, gdy przeczytałam tytuł, a tu zong, to nie miecz. Jest to efekt legend arturiańskich, które miałam przyjemność przeczytać no i sam fakt, że jest to ogólnie legendarny miecz. To człowiek, a w zasadzie mężczyzna. Dziwne, jak dla mnie uczucie mając świadomość, że to mężczyzna nosi takie imię, a nie miecz. Jednakże taka wola Autorki, niech tak będzie.

Konflikt. Sekrety i inttrygi. No i przy okazji uratowanie ludzkości. Ot, temat, na podstawie którego powstaje wiele powieści. A w międzyczasie dzieją się jeszcze inne wątki, które spajają ze sobą całą historię. Jedne bardziej ze sobą powiązane, inne mniej.

Styl jest bardzo dobry. Akcja jest nawet dość szybka, nie ma monotonii i nudy. Jest to też debiut Autorki, więc tutaj ogromny plus za dobrze napisaną pozycję. Rzadko kiedy są dobre debiuty, ale coś mi się zdaje, że ich coraz więcej takich udanych jest. No i dobrze, bo dzięki temu coraz więcej osób przekonuje się do nowych Pisarzy i nie trzyma się kurczowo tych jednych, a otwiera się na nowe. Przyznam, że odkąd zaczęłam zagłębiać się w literaturę i czytać coraz więcej książek, tak do tej pory, zmieniło się wiele. I to na korzyść debiutantów, którzy niegdyś było im ciężko przebić, tak teraz mają ułatwiony start.

Podsumowując jest to jedna z dobrych książek, które przyszło mi przeczytać i choć z początku miałam obawy, tak teraz już rozwiały i zniknęły. Więc jeśli ktoś lubi fantasy, to może śmiało sięgnąć i po tę książkę.

W skrócie:
Tytuł: Excalibur. Dziedzictwo Ludzkości
Autor: Delfina Chmielecka
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 346
Rok wydania: 2020
Ocena: 7/10 - godne uwagi

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal