RECENZJA: Przeznaczenie Skrytobójcy - Robin Hobb [KSIĄŻKA]

 10 stycznia 2021          Brak komentarzy
Salve.
I jest to ostatni tom o Bastardzie autorstwa Robin Hobb. Jest to najbardziej opasłe tomisko ze wszystkich 9 tomów, które są podzielone na 3 cykle. 1024 strony do czytania. 1024 stron o tym, co się działo u podnóża historii Bastarda, Błazna no i Pszczoły.
Przebrnąć przez tak opasłe tomisko nie jest łatwym wyzwaniem, ale dla mnie, jako wytrawnego czytelnika, jak najbardziej. Lubię takie tomiska. Nie zawsze, czasem lubię takie chudsze po 200-300 stron, ale niekiedy i z chęcią wemzę takie i grubsze do czytania. Ale i tak im dłuższa książka tym większe wyzwanie, by wytrwać do końca. W sumie można się zapytać, czemu czytałam wszystkie 9 tomów? Bo nie lubię niedokończonych historii. Lubię wiedzieć, jak to się wszystko skończy. Zdaję sobie sprawę, że to nie lada sztuka przeczytać tylustronice tomy, ale jeśli ktoś jest wytrwały w czytaniu i odpowiednio stederminowany to przeczyta.

Rozszerzona została też rola Pszczoły, czasem i z jej punktu widzenia mamy historię. Zakończenie jest w zasadzie otwarte, jednak nie widzę sensu dalej ciągnąć fabuły w Królestwie Sześciu Księstw. Czemu? Otóż odpowiedź jest zbyt prosta. Byłoby to już zbyt nudne i naciągane. Już teraz się mi to trochę wlekło. Nie było najgorzej, nie było źle, ale i tak lepiej już bardziej nie kusić losu, by nie sknocić tego, a to w sumie jest ostatni do tego dzwonek, by zostawić tę historię tak, jak już jest i nie robić nic więcej. Szkoda trochę mi Błazna, ale swoje też przeszedł. W sumie każdy przechodzi przez ciężkie momenty i niektóre odcisną na sobie mocne piętno, niekiedy aż za mocne.

Okładka jest w sumie dość taka. Jakby dwa smoki, jeden czerwony, drugi ciemny. I dwie osoby. W sumie podoba mi się kolor włosów tej młodej osóbki. Może niekoniecznie chcę mieć taki kolor, bo jednak lubię swój naturalny, ale w przypadku tej okładki to fajnie wygląda. Czy przyciąga uwagę? Tak średnio przyciąga. Uważam, że w Wyprawie Błazna okładka prędzej przyciągnie wzrok niż ta. No chyba że się mylę, ale takie jest to moje zdanie.

Jakieś inne odczucia? Tak, że to już koniec. Mimo wszystko, choćbym jak lubiła historię Bastarda, tak już było to zbyt długie. Ten tom jest zwieńczeniem całej historii, by dokończyć wszystkie wątki, ale mimo tego i tak już to ledwo to wszystko było, by utrzymać poziom.

Podsumowując nie jest najsłabsza część, bo najsłabszej części nie ma, chyba że Autorka zamierza napisać dalsze przygody w Królestwie Sześciu Księstw. To wtedy mogą być gorsze części, ale tak ogólnie nie ma. Miłe wspomnienia takiej melancholijnej sagi o Bastardzie.

W skrócie:
Seria: Bastard
Cykl: Bastard i Błazen
Tom: 3
Tytuł: Przeznaczenie Skrytobójcy
Autor: Robin Hobb
Gatunek: Fantasy
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 1024
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10 - Godne uwagi

Tomy:
Skrytobójca:
Uczeń Skrytobójcy || Królewski Skrytobójca || Wyprawa Skrytobójcy
Złotoskóry:
Misja Błazna || Złocisty Błazen || Przeznaczenie Błazna
Bastard i Błazen:
Skrytobójca Błazna || Wyprawa Błazna || Przeznaczenie Skrytobójcy

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

XARN dla Agencji Runa © 2020 - nadal